poniedziałek, 26 listopada 2012

Feel like...

Tyyle mnie tutaj nie było!
U mnie stagnacja, jedna, pełna, wielka szara masa. Rutyna. Zjeść, grać, zjeść, pójść, grać, jeść uczyć się, spać. Codziennie.
Ciągle chodzę zmęczona, wściekła.
Męczy mnie obecność ludzi, męczą mnie rozmowy przez telefon, zakupy, wychodzenie z domu w ogóle.
Ale... na studiach idzie w miarę. Szału nie ma, dna [jeszcze] też nie.
Sąsiedzi są źli, a co ja im mogę poradzić?!
Będę w Opolu na święta. Oficjalnie ogłaszam.
Słowa dzisiaj są jakieś puste, płytkie, bezsensowne.
Chciałam tylko dać znak życia i że wszystko po staremu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz