Uśmiałam się wczoraj niemiłosiernie.
Okazało się, że Pszczółuś też będzie na tym konkursie, ale... nie wiedział że jest ogólnopolski! Olał go sobie najnormalniej w świecie ;D Uznaliśmy wczoraj, że jak go wygra, to postawię mu krzyż przed Pałacem Prezydenckim, z bezzawałowymi babciami ;D
Swoją drogą, ten konkurs to będzie masakra. Serio. Wszystko mi się tak perfidnie miesza. Ale jak do II etapu przejdę, to będę z siebie tak dumna, że się rozpęknę ;D
Jedziemy jutro bezsensownym pociągiem [chyba już to pisałam?] przez Koszalin i Słupsk. Bosko <3 10 godzin w pociągu spędzę ucząc się dedykantów <3
No a potem... Impreza <3 [taaa, jasne]. Ale my już sobie coś wymyślimy :) Co nie?
Wracam dopiero w piątek. Do zobaczenia zatem za kilka dni :)
hahaha, spoko koleś ;) będe kciuki trzymała za Ciebie!
OdpowiedzUsuńhmmm jaka impreza? :D
No na pewno moja i Twoja ;D
OdpowiedzUsuńTrzymaj trzymaj, przyda się :)