'-zachowujesz się jak własny tatuś egoista, po kim ty jesteś taką egoistką?'
'-jak chcesz kasę, to jesteś milutka, ale nie, bo GOSIEŃKA jest ważniejsza'
'-nie wiadomo co z dziadkiem, to może ostatnie święta, tak samo z babcią'
co ci robi za różnicę, żeby pojechać w środę?
'-nie będę z tobą dyskutować! Nie będziesz mi dyktować warunków!'
'-po kim jesteś taką egoistką, kto cię tak wychował?'
-tatuś, jak sama powiedziałaś.
'-nie bądź bezczelna i cyniczna!'
'-WSZYSTKO jest dla ciebie ważniejsze od rodziny!'
taak, a potem mówisz, że nie mam znajomych
'ja tego nie powiedziałam!'
Witamy w domu. Fantastyczna sobota i jutro jakże optymistyczna niedziela. Uch. Byle do jutra do 15.
Zimno i szaro.
Nie chcę się użalać... Nie nie. Stay strong.
Męczy mnie już to ciągłe udawanie siły, pogody ducha, optymizmu i chęci życia. Ani mam siłę, ani pogodę ducha, a tym bardziej chęć do życia. Chciałabym zniknąć. Z fajką w ręce i kubkiem kawy w drugiej. Ale to niemożliwe.
Ktoś już kiedyś, dawno temu [dobrze, nie tak dawno] mówił o przyjmowaniu masek. Tak, Panie Gombrowicz, miał Pan rację.
Czy to znaczy, że oszukuję innych? Brzydzę się tego...
Nie nie.
Stay strong.

expect the best, be prepared for the worst, fuck what others think & do your own thing
OdpowiedzUsuńwszyscy przywdziewamy maski... czy to znaczy, że oszukujemy samych siebie?