sobota, 17 grudnia 2011

Nicość.

Miało być dobrze, a wyszło jak zwykle.
Miotam się z moim mózgiem, który nie potrafi się skoncentrować, jest jednym wielkim słojem, którego dno jest sitkiem. Nic się w nim nie zatrzyma.
Typowe.

Nie chciałabym powielać zachowań... Ale... chyba nie potrafię.

Powiedzieć 'PA!' i odwrócić się na pięcie. W nowe, nieznane, fascynujące.

Nie chce mi się... Nie.
To koniec.

1 komentarz:

  1. Chciałoby się widzieć, albo choć przeczuwać to nowe, nieznane, fascynujące... Biegnij tam, póki możesz, póki słyszysz te dźwięki.

    OdpowiedzUsuń