piątek, 21 grudnia 2012

Dear Santa!

Drogi Mikołaju!
Piszę do Ciebie tuż przed Gwiazdką, bo chciałabym poprosić Cię o kilka rzeczy. Nie będą łatwe do zrealizowania, zdaję sobie z tego sprawę, ale Ty przecież potrafisz zrobić wszystko, o co poproszą Cię dzieci z całego świata.

Po pierwsze, chciałabym móc cieszyć się każdym nadchodzącym dniem, godziną, minutą. Łzą, uśmiechem, ludźmi wokół mnie. Żebym się nie bała, że wychodzę na głupią, żebym nie bała się popełniania błędów, żebym uznała, że perfekcja we wszystkim jest autodestrukcyjna.
Po drugie: chciałabym móc cieszyć się zdrowym, normalnym podejściem do jedzenia, pracy, przyjaciół. Żebym potrafiła oddzielać emocje od siebie i radzić sobie z nimi w o wiele mniej destrukcyjny sposób.
Po trzecie: chciałabym nigdy nie stracić nadziei i motywacji do robienia tego, co ważne i potrzebne.



Inspired by Lynn

3 komentarze:

  1. o, tak. odnoszę jednak wrażenie, że o wiele łatwiej jest otrzymać rzeczy materialne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostań więc swoim własnym Mikołajem.

    OdpowiedzUsuń
  3. po przeczytaniu tego i o Tobie mam wrażenie że gdzieś w Gdańsku mieszka ktoś podobny do mnie, to taki dziwne uczucie kiedy zdajesz sobie z tego sprawę, dziwne ale takie pocieszające <3 (trochę zamotałam ale ciężko mi to ubrać w słowa)

    życzę Ci tej wizyty Mikołaja

    OdpowiedzUsuń