niedziela, 13 stycznia 2013

hearts everywhere

Zastanawiam się jak to będzie z sesją.
Zaliczyłam dydaktykę na 23, historię na 21. Z kształcenia liczę niestety na jakieś 19, z analizy max 17, co byłoby niezłym wyczynem.
Jak cholera boję się egzaminów z fortepianu i akompaniamentu. Szczególnie tego drugiego, bo jestem zbyt tępa, żeby się zgrać.

Za 2 tygodnie koniec. Nareszcie!!

1-go będę jechała do Opola. Nie mogę się doczekać, durna ja.

Dzisiaj, idąc Długą, mijając ludzi z serduszkami WOŚPu na kurtkach, brnąc w śniegu, wśród ludzi, poczułam się tak, jakbym szła w jakimś bajkowym miejscu, pełnym uśmiechniętych ludzi, o przyjaznej, ciepłej atmosferze. Poczułam się winna, bo podobało mi się to.
Ale czy to nie było tak, jakbym zdradziła Opole?


2 komentarze:

  1. Nie zdradziłaś Opola. Po prostu zobaczyłaś, że tu też może być miło i przyjemnie ;p

    Gratki za to co zaliczone i powodzenia z resztą.
    Przestań sobie wmawiać żeś tępa.
    Daj sobie na luz i z(a)graj, bo potrafisz.

    OdpowiedzUsuń
  2. przywykamy do miejsc w których jesteśmy.
    i nie narzucaj sobie bariery "nie umiem".

    OdpowiedzUsuń