niedziela, 10 lutego 2013

don't be an egoist!

Nie potrafię zrozumieć tego, że tęsknotę za Opolem odbiera się jako egoizm.
Nie potrafię zrozumieć tego, że próbę powiedzenia co mi leży na sercu odbiera się jako bezczelność i widzimisię.
Histeria na dworcu, krokodyle łzy w pociągu. Kłótnia z babcią, żyletka, ulga.
Co to za paradoks, żeby ból pomagał. Ułatwiał pewne rzeczy...?

Chciałabym umrzeć.
Wrzucić suszarkę do wanny, nałykać się prochów, powiesić się, skoczyć z balkonu... Tylko żeby mieć pewność, że nie będzie boleć i że się uda. Świadomość, że mogę zostać roślinką skutecznie mnie powstrzymuje.

Ale nie wiem, czy trzymanie się życia za wszelką cenę ma jakikolwiek sens.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz